Na foletu, czyli plany ze złamaną nogą
Gdy załaną nogę masz,
to na foletu grasz 😉
Tak się niektórym wydaje, lecz Ja wystąpiłam gościnnie na benefisie Dyrektora Szymona Szurmieja. W końcu tyle lat pracowaliśmy razem 😉
Moniek wzdychał do Balbiny, lecz na nic jego czułe miny …
Takie skradanie się po planie
„Dla takich jak, ja, którzy przeżyli aktywnie lata osiemdziesiąte, którzy poznali smak emigracji i otrzymali oraz sami napisali setki listów, ten tekst, ten spektakl jest osobistą „powtórką z rozrywki”. Dla młodszych jest opisową lekcją historii pomieszanej z lekcją socjologii i psychologii. To nie filmowa komedia Barei, to, niestety, samo życie. Tacy byliśmy, takie mieliśmy dylematy…
Tekst Julian Tuwim, muzyka Janusz Sent, śpiewam Ja – Dorota Salamon, a akompaniuje mi kompozytor wraz ze swoim kombo.
Lato. Temperatura ponad 35 stopni Celsjusza. Piekło. Nic dziwnego że załoga kuchni może się zbuntować.
Aby zapewnić najlepsze doświadczenia, używamy technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Wyrażenie zgody na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak zgody lub jej wycofanie może niekorzystnie wpłynąć na niektóre funkcje i cechy.